niedziela, 30 marca 2025

Ostre Rżnięcie Mojej Dziewczyny Przez Nieznajomego na Poboczu Drogi

Dwa lata temu, w ciepły letni wieczór, moje życie zyskało nowy, pikantny rozdział. Mój ukochany, wtedy jeszcze tak niewinnie zazdrosny, nie miał pojęcia, jak bardzo nasze wspólne fantazje mogą nas zaprowadzić. To był jeden z tych dni, kiedy słońce leniwie chyliło się ku zachodowi, a my, jadąc samochodem przez kręte, wiejskie drogi, śmialiśmy się i planowaliśmy weekend. Mój chłopak prowadził, a ja siedziałam obok, bawiąc się rąbkiem sukienki, która ledwo zakrywała uda. Czułam na sobie jego spojrzenie – zawsze potrafił jednym rzutem oka sprawić, że robiło mi się gorąco.

– Może zatrzymamy się na chwilę? – rzuciłam niby od niechcenia, choć w głowie już kiełkował mi pewien pomysł. Uwielbiałam te momenty, kiedy mogłam go zaskoczyć, wprowadzić odrobinę niepewności do naszej codzienności.

Ostre Rżnięcie Mojej Dziewczyny Przez Nieznajomego na Poboczu Drogi

Skinął głową, a po chwili zjechaliśmy na wąskie pobocze otoczone wysoką trawą i polami ciągnącymi się aż po horyzont. Silnik zamilkł, a w powietrzu unosił się zapach lata – ciepłej ziemi i kwiatów. Wysiadłam pierwsza, przeciągając się teatralnie, wiedząc, że mój ukochany nie spuszcza ze mnie wzroku. Sukienka uniosła się lekko, odsłaniając więcej, niż powinnam była pokazać na takim odludziu. Ale to przecież była część gry.

– Co ty kombinujesz? – zapytał z tym swoim uśmiechem, który zawsze mnie rozbrajał. Wysiadł z auta i podszedł bliżej, obejmując mnie w talii. Jego dłonie były ciepłe, a ja już czułam, jak moje ciało reaguje na jego dotyk.

– A co byś powiedział, gdyby ktoś nas tu zobaczył? – szepnęłam, patrząc mu w oczy. To nie był przypadkowy tekst. Od tygodni rozmawialiśmy o tym, co by było, gdyby do naszej sypialni dołączył ktoś trzeci. On udawał, że to tylko żarty, ale widziałam błysk w jego spojrzeniu za każdym razem, gdy o tym wspominałam.

– Myślisz, że ktoś by się zatrzymał? – odparł, a jego głos brzmiał niżej, bardziej ochryple. Wiedziałam, że go nakręcam.

I wtedy, jakby na zawołanie, usłyszeliśmy warkot silnika. Z oddali nadjeżdżał samochód – stary, czarny pick-up, który zwolnił, mijając nas. Siedział w nim facet, może koło trzydziestki, z ciemną czupryną i spojrzeniem, które przeszyło mnie na wylot. Zatrzymał się kilka metrów dalej, a ja poczułam, jak serce bije mi szybciej.

– Chyba mamy widza – mruknęłam, nie odrywając wzroku od mojego chłopaka. Widziałam, jak przełyka ślinę, jak walczy sam ze sobą. A potem, zanim zdążył coś powiedzieć, zrobiłam krok w stronę pick-upa, kołysząc biodrami. Sukienka znów się uniosła, a ja wiedziałam, że obaj na mnie patrzą.

– Hej, zgubiłeś się? – rzuciłam do nieznajomego, opierając się o maskę naszego auta. Facet wysiadł powoli, mierząc mnie wzrokiem. Był wyższy, niż się spodziewałam, a w jego spojrzeniu było coś, co sprawiło, że moje nogi zadrżały.

– Może to wy się zgubiliście? – odparł z lekkim uśmiechem, a ja zerknęłam na mojego ukochanego. Stał oparty o drzwi samochodu, milczący, ale jego oczy płonęły. Wiedziałam, że to ten moment – albo teraz, albo nigdy.

– Mój chłopak lubi patrzeć – powiedziałam cicho, a słowa te zawisły w powietrzu jak obietnica. Nieznajomy uniósł brew, a potem spojrzał na niego, jakby czekając na potwierdzenie. Mój ukochany nie powiedział nic, ale lekki ruch głową był wszystkim, czego potrzebowaliśmy.

Wtedy zaczęło się to, o czym później opowiadałam sobie w głowie setki razy, pisząc te seks opowiadania w pamięci. Podniosłam sukienkę, odsłaniając się całkowicie, i oparłam dłonie o maskę samochodu. Czułam wiatr na skórze, a potem ciepłe dłonie nieznajomego na moich biodrach. Spojrzałam na mojego chłopaka – siedział teraz na fotelu kierowcy, z otwartymi drzwiami, patrząc na nas z odległości kilku metrów. Jego ręka powędrowała niżej, a ja wiedziałam, że to go podnieca.

Nieznajomy nie tracił czasu. Usłyszałam szelest jego spodni, a potem poczułam go – najpierw powoli, a potem coraz mocniej, w rytmie, który sprawiał, że jęczałam głośno, nie przejmując się, czy ktoś jeszcze nas usłyszy. Ruchanie od tyłu na poboczu – to było jak scena z najlepszych opowiadań cuckold, które czytałam ukradkiem, marząc o takiej chwili. Czułam każdy ruch, każde pchnięcie, a świadomość, że mój ukochany na to patrzy, sprawiała, że dochodziłam szybciej, niż kiedykolwiek.

Kiedy nieznajomy skończył, odsunął się, rzucił krótkie „dzięki” i wrócił do swojego pick-upa, jakby nigdy nic. A ja, wciąż dysząc, podeszłam do mojego chłopaka. Klęknęłam przed nim, między jego nogami, i spojrzałam mu w oczy. Jego spodnie były już rozpięte, a ja wiedziałam, czego chce. Wzięłam go do ust, czując jego smak, słysząc, jak jęczy z rozkoszy. Robienie gały w aucie po tym wszystkim było jak wisienka na torcie – intymne, brudne i nasze.

Kiedy w końcu wróciliśmy na drogę, milczeliśmy przez chwilę, ale w jego spojrzeniu widziałam, że to nie koniec naszych przygód. Od tamtej pory opowiadania erotyczne stały się naszą codziennością – czasem je pisałam, czasem tylko wspominałam. Ale tamten wieczór na poboczu zawsze będzie tym pierwszym, tym, który otworzył nas na świat cuckold.

Po tamtym wieczorze w samochodzie, kiedy wróciliśmy do domu, atmosfera między nami była naelektryzowana. Mój ukochany milczał przez całą drogę, ale jego dłoń, która co chwilę zaciskała się na mojej nodze, mówiła więcej niż słowa. Wiedziałam, że to, co się wydarzyło, wstrząsnęło nim tak samo jak mną – tylko on jeszcze nie potrafił tego nazwać. Ja już wtedy czułam, że to początek czegoś nowego, coś, co będzie napędzać nasze seks opowiadania i fantazje przez długie miesiące.

Kiedy weszliśmy do mieszkania, rzuciłam torebkę na kanapę i spojrzałam na niego. Stał w progu, z tym swoim spojrzeniem – pół zazdrosnym, pół rozpalonym. Bez słowa podeszłam bliżej, przyciągnęłam go do siebie i pocałowałam, wkładając w to całą energię, która wciąż buzowała mi w żyłach po tym, co przeżyliśmy na poboczu. Jego ręce szybko znalazły się pod moją sukienką, a ja poczułam, że jest gotowy – znowu.

– Podobało ci się, prawda? – szepnęłam mu do ucha, odrywając się na moment od jego ust. Nie odpowiedział, ale sposób, w jaki mnie przycisnął do ściany, był wystarczającą odpowiedzią. Kochaliśmy się wtedy jak szaleni, jakby to, co stało się wcześniej, było tylko rozgrzewką. W mojej głowie wciąż przewijały się obrazy – nieznajomy, który brał mnie od tyłu, i mój chłopak, który patrzył na to wszystko z taką intensywnością, że aż mnie to paraliżowało. To były początki moich opowiadań cuckold, które później spisywałam w sekrecie, wracając do tamtych chwil.

Kilka dni później, kiedy emocje trochę opadły, postanowiliśmy o tym porozmawiać. Siedzieliśmy na kanapie, popijając wino, a ja bawiłam się kieliszkiem, zastanawiając się, jak zacząć. W końcu to on przerwał ciszę.

– Wiesz, że to było chore? – powiedział, ale w jego głosie nie było wyrzutu, tylko ciekawość. – Ale cholera, nie mogę przestać o tym myśleć.

Uśmiechnęłam się, czując, jak serce bije mi szybciej. – To dobrze – odparłam. – Bo ja też nie mogę.

Od tamtej pory zaczęliśmy eksperymentować. Tamten wieczór na poboczu stał się dla nas punktem odniesienia, czymś, co wracało w naszych rozmowach i sypialni. Czasem tylko wspominaliśmy, czasem odgrywaliśmy to na nowo – ja opowiadałam, jak się czułam, a on słuchał, coraz bardziej nakręcony. Ale wiedzieliśmy, że prędzej czy później zrobimy to znowu. I zrobiliśmy.

Kilka miesięcy później wybraliśmy się na imprezę do znajomego. Było tłoczno, głośno, a alkohol lał się strumieniami. Mój ukochany stał przy barze, rozmawiając z kumplem, kiedy zauważyłam, że ktoś na mnie patrzy. To był wysoki blondyn, z tatuażem na przedramieniu i uśmiechem, który obiecywał kłopoty. Zerknęłam na mojego chłopaka – złapał moje spojrzenie i skinął lekko głową. Znaliśmy się już na tyle dobrze, że nie potrzebowaliśmy słów.

Pod pretekstem pójścia do łazienki ruszyłam w stronę korytarza, a blondyn poszedł za mną. Nie było czasu na długie rozmowy – kilka minut później stałam w ciasnej toalecie, oparta o umywalkę, a on wchodził we mnie od tyłu, tak jak tamten nieznajomy na poboczu. Drzwi były zamknięte, ale wiedziałam, że mój ukochany jest blisko – może nawet nasłuchiwał. Myśl o tym, że znów na mnie patrzy, choćby w wyobraźni, doprowadzała mnie do szaleństwa. Kiedy skończyliśmy, wróciłam na imprezę, jakby nic się nie stało, a potem, w samochodzie, znów zrobiłam mu loda – tym razem na tylnym siedzeniu, podczas gdy on prowadził nas do domu, ledwo panując nad sobą.

Te chwile stały się podstawą moich opowiadań erotycznych, które pisałam nocami, kiedy on już spał. Uwielbiałam wracać do tych wspomnień – do ruchania od tyłu na poboczu, do smaku mojego chłopaka w ustach, do tego dreszczu, kiedy ktoś obcy brał mnie na jego oczach. To był nasz świat, nasz sposób na bliskość, który wielu by nie zrozumiało. Ale dla nas to działało.

Minęły dwa lata, a ja wciąż czuję tamten wieczór na skórze. Czasem, kiedy jedziemy samochodem i mijamy jakieś odludne miejsce, rzucam mu spojrzenie, a on się śmieje. – Zatrzymujemy się? – pyta, a ja tylko się uśmiecham. Może kiedyś znów to zrobimy. A może wystarczy, że mamy te wspomnienia – i moje opowiadania cuckold, które trzymam w szufladzie, czekając na chwilę, kiedy znów je przeczytam, by przypomnieć sobie, jak bardzo go kocham.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

Przyłapana Przez Chłopaka Na Zdradzie z EX | Cuckold

To był jeden z tych dni, kiedy nuda w naszym wspólnym mieszkaniu z Kubą aż wylewała się z kątów. Mój ukochany miał wrócić później z pracy, a...