środa, 11 września 2019

Ogłoszenia cuckold | Zdrada kontrolowana


Jak zauważyliście (albo nie), na naszym blogu pojawiła się zupełnie nowa zakładka "Ogłoszenia cuckold". Wspólnie stwierdziliśmy, że stron z podobnymi ogłoszeniami matrymonialnymi nie ma zbyt wiele w internecie, dlatego wyszliśmy na przeciw Waszym potrzebom i pomyśleliśmy o wszystkim. W przeszłości zdarzało nam się wpisywać w wyszukiwarkę frazy typu: "poznam Panią cuckold" czy "poznam pana cuckold" - zwykle wyskakiwały jedynie typowe sex ogłoszenia z podziałem na "szukam Pana" i "szukam Pani".

Gdzie w takim razie szukać osób o podobnych preferencjach seksualnych? Jak takie osoby mają znaleźć swoją drugą połówkę? Do niedawna jedyną opcją na znalezienia odpowiedniej kobiety czy mężczyzny do związku cuckold było wypytywanie każdego po kolei, co sądzi o zdradzie kontrolowanej.

Dzisiaj już nie jest to konieczne, bo mamy taką zakładkę, a naszego bloga odwiedzają osoby szczerze zainteresowane tematem cuckold. Jeżeli szukacie tak specyficznej miłości, stałej relacji lub fajnej zabawy, to zajrzyjcie w tę zakładkę i prześlijcie do nas swoje ogłoszenie. 

Jeśli uważacie, że nie warto, to zajrzyjcie tam chociażby po to, by przejrzeć ogłoszenia innych osób - może ktoś Was zainteresuje.

Na koniec - bylibyśmy wdzięczni, gdybyście zostawili link do tej podstrony wszędzie, gdzie się da - na Waszych blogach, na portalach czy forach erotycznych. Wesprzecie tym samym pozytywnie zakręconą inicjatywę, która pomoże wielu osobom zafascynowanym zdradą kontrolowaną znaleźć odpowiedniego partnera na resztę życia.

piątek, 6 września 2019

Seks z kolegą w samochodzie w obecności chłopaka

Mieliśmy wolny weekend, więc postanowiliśmy trochę się rozerwać. Ostatecznie nie byliśmy w stanie określić celu naszej podróży, więc jechaliśmy na oślep. Wzięliśmy ze sobą kolegę ze studiów Martyny, z którym już kilka razy wychodziliśmy razem do klubu. Sytuacja była nieco inna - tym razem nie było z nami jego dziewczyny. Oboje byliśmy ciekaw czy będzie w stanie zdradzić swoją ukochaną i zaszaleć trochę bardziej. O 8:00 wyjechaliśmy z Warszawy i skierowaliśmy się w stronę centrum. W planach było zwiedzić trochę Łodzi i zahaczyć o Płock.

Seks z kolegą w samochodzie w obecności chłopaka


Droga mijała nam bez większych zakłóceń. Zatrzymywaliśmy się w zasadzie jedynie na stacjach benzynowych i staraliśmy się cieszyć samą jazdą. Byłem kierowcą, więc oczywiście musiałem być trzeźwy. Martyna nie odmawiała sobie alkoholu i po dwóch godzinach była już nieźle wstawiona. Jej kolega również wydawał się mieć dobry humor.

Jako, że moja wybranka uwielbia kusić facetów, to i tym razem nie mogła sobie odpuścić - nie założyła bielizny. Jej znajomy przez całą drogę opierał się o zagłówek i gapił Martynie na piersi. Przez dłuższą chwilę dobrze się bawiła i nie chciała tego widzieć, jednak w pewnym momencie odwróciła wzrok i zauważyła, że spojrzenie Adriana wędruje na jej krągły biust.


Uśmiechnęła się nieśmiało i palcami odsłoniła skrawek piersi. Kolega przysunął się bliżej, a ona rozłożyła nogi na desce rozdzielczej. Przesunęła dłońmi wzdłuż ud i spojrzała na mnie. Byłem zajęty jazdą, więc zignorowałem to i skręciłem w boczną drogę.

Martyna z kolei ignorowała przejeżdżające samochody, jak i całe otoczenie. Odsłoniła przed kolegą swoją gładką i jędrną cipkę, pozwalając mu cieszyć się jej widokiem przez kolejnych kilkanaście minut. Stanęliśmy na parkingu przy jakimś zajeździe. Postanowiłem wysiąść i kupić coś do jedzenia.

Mogę się założyć, że jak wrócę, będzie trzymać go już w ustach - pomyślałem.

Jednak się pomyliłem. Zamówiłem frytki i udałem się w stronę samochodu, jednak nic się nie działo. No, prawie nic. Martyna pieściła swoją cipkę na przednim siedzeniu, a Adrian patrzył w osłupieniu i bawił się jej włosami.

- Idź na tył - powiedziałem.
- Dobrze, misiu.

Martyna wstała z miejsca i przesiadła się do kolegi. Podałem mu porcję frytek i zabrałem się za swoje. Kolega najwyraźniej zgłodniał, bo nawet nie zauważył, kiedy Martyna dobrała się do rozporka i zaczęła mu obciągać.

Zdradziłam chłopaka - uprawiałam seks z kolegą w samochodzieBył zaskoczony, ale nie mógł zareagować. Patrzył na mnie i nie był w stanie wydusić słowa. Był przerażony tym, co się dzieje i nie wiedział, dlaczego nie reaguję. Być może spanikował, bał się, że Karolina dowie się o całej tej sytuacji.

- Spoko, nie martw się, to zostanie między nami.
- Aleee...
- Jest okej, niczym się nie przejmuj.

Martyna podniosła się na chwilę i dała mu uspokajającego buziaka, po czym schyliła głowę raz jeszcze, by dokończyć robotę. Ssała jego kutasa jak lizaka - pod tym względem nie miała sobie równych. Z niecierpliwością oczekiwałem finału, ona chyba również. Postanowiłem odrobinę im pomóc i odwróciłem się do tyłu. Sięgnąłem ręką w kierunku wilgotnej cipki, a Martyna niemal natychmiast przybrała wygodną dla mnie pozycję, odwracając się tyłem.

Wiedziałem, że Adrian jest już coraz bliżej, więc czym prędzej włożyłem dwa, a potem trzy paluszki do środka. Pieściłem ją coraz szybciej, była wilgotna z podniecenia i byłem pewien, że jest gotowa. Obawiałem się przechodniów, ale pociąg seksualny okazał się silniejszy. Wszedłem w nią zdecydowanym ruchem i niemal od razu zrozumiałem, że to nie jest dobry moment. Byłem zmęczony. Miałem wrażenie, że eksploduję w kilka sekund. Martyna w dalszym ciągu posłusznie wypinała dupę między przednim a tylnym siedzeniem, biorąc go w usta po same jaja.

Adrian dochodził, ja również. Byłem oczywiście pierwszy. Zalałem ją tak, jak robiłem to od miesięcy. Po udach zaczęła już powoli spływać strużka gęstej spermy - ja jednak wciąż byłem w środku.

Czułem, że opadam z sił i kompletnie zignorowałem fakt, że jeden z przechodniów stał tuż obok i wpatrywał się w nas przez zaparowaną przednią szybę samochodu. Martyna również była zbyt zajęta, by to zauważyć. Adrian zaczął szczytować i miała teraz pełne ręce (i usta) roboty. Jedną z jej ogromnych zalet było to, że zawsze chętnie połykała - nie trzeba było ją o to prosić czy też przypominać. W takich chwilach kochałem ją najbardziej - w łóżku była wręcz perfekcyjna. Ideał i marzenie każdego mężczyzny.

Adrian wdzięcznie pocałował moją ukochaną w czoło i wciągnął na siebie spodnie. Martyna wróciła na swoje miejsce i pocałowała mnie w usta. Dopiero teraz zauważyła mężczyznę, który patrzył przez cały ten czas - nagle poczuł się speszony i schował się wewnątrz samochodu.

Martyna przez chwilę śledziła go wzrokiem, po czym spojrzała na mnie:

- Masz może chusteczki?
- W schowku.

poniedziałek, 2 września 2019

Zakupy, hotel i ostry seks z kolegą w hotelu


Wiem, że zaburzy to naszą blogową chronologię, ale tym razem opowiem Wam o czymś, co świadomie pominęłam na początku przygody z pisaniem o swoim życiu erotycznym.

Sytuacja miała miejsce ładnych kilka lat temu. Wciąż wydaje mi się ona jednym z najbardziej szalonych epizodów, choć tak naprawdę nie ma w niej nic aż tak szalonego. Byłam młoda, więc z perspektywy czasu wciąż wydaje mi się to dość mocnym doświadczeniem. Był to jednocześnie chyba też pierwszy raz, gdy kogokolwiek zdradziłam. Związek nie trwał długo, bo co najwyżej kilka miesięcy i nie byłam nawet zakochana, ale jednak.

Zakupy, hotel i ostry seks z kolegą w hotelu


Wciąż chodziłam do szkoły, dlatego ten cały związek sprawiał wrażenie dość gimnazjalnego - spotkania kilka razy w tygodniu, spacery i tym podobne. Miałam mnóstwo znajomych, również kolegów, dlatego rzadko siedziałam w domu. Któregoś razu jeden z moich kumpli zapytał czy nie pójdę z nim na zakupy - jak to facet, potrzebował dobrego doradcy. Trochę nam się zeszło i postanowiliśmy pójść do pubu na piwo. Pamiętam, że miałam na sobie białą, koronkową sukienkę. 

Wypiliśmy piwo, potem drugie i trzecie. Tańczyliśmy ze sobą na niewielkim parkiecie i wszystko było w porządku - do momentu, kiedy kolega dotknął uda, a następnie pocałował mnie w kark. Szumiało mi w głowie i nie do końca wiedziałam, co robię. Odwróciłam się w jego stronę, a on pocałował mnie w usta. 

Po kilku minutach wzięliśmy taksówkę. Całowaliśmy się przez całą drogę. Oboje byliśmy na siebie mega napaleni. Po kwadransie zatrzymaliśmy się pod hotelem - tam już nawet nie rozmawialiśmy. Oboje wiedzieliśmy, po co się tam jesteśmy. 

Kolega już w progu zaczął ściągać ze mnie sukienkę i stanik. Poszliśmy razem pod prysznic i daliśmy się ponieść chwili. W dalszym ciągu się całowaliśmy. Czułam jego ciepły dotyk na swojej skórze. Odwrócił mnie tyłem i przycisnął do szyby, a potem ustami zaczął pieścić moje obie dziurki. Przez chwilę myślałam, że oszaleję. Po chwili odwróciłam się w jego stronę i dopiero wtedy dostrzegłam, jaki był duży. Był wielki. Nigdy takiego nie widziałam. Kompletnie zwariowałam na jego widok. Uklękłam szybko, by zacząć pieścić go językiem.

Zdrada chłopaka z kolegą w hoteluNie wiem, kiedy znaleźliśmy się w pokoju, ale pamiętam, że rzucił mnie na łóżko i kazał mi się wypiąć. Wszedł we mnie od razu - bez żadnego ostrzeżenia. Poczułam ból, który jednocześnie wydawał mi się przyjemny. Nigdy się tak nie czułam. Posuwał mnie raz za razem, dawał klapsy i ciągnął za włosy - był to seks, jakiego wcześniej nie przeżyłam. Coś całkowicie nowego i emocjonującego. Prosiłam, wręcz błagałam go, by mnie rżnął. Czułam go w sobie i było to absolutnie nie do opisania - wypełniał mnie całą. Był ogromny, a wchodził we mnie po same jaja - z każdym pchnięciem myślałam, że nie wytrzymam i lada moment dojdę. 

Ostatecznie doszłam szybciej od niego. Kolega skończył chwilę później na moich pośladkach, a mój świat wirował jeszcze przez dłuższą chwilę. Chłopak wydzwaniał całą noc, ale ja nie byłam w stanie nawet odebrać. Jakbym kompletnie o nim zapomniała. Cipka bolała mnie chyba przez tydzień - dosłownie nie mogłam chodzić.

Spotkaliśmy się raz jeszcze i zrobiliśmy to ze sobą po raz kolejny. Ostatecznie byłam pod takim wrażeniem, że rozstałam się z tamtym chłopakiem, choć postanowiliśmy nie ciągnąć relacji z tamtym kolegą - przynajmniej w takiej formie.

sobota, 31 sierpnia 2019

Jak znaleźć partnera do związku cuckold?


Wiele osób pisze do mnie na maila z zapytaniem o to, jak znaleźć partnera do związku cuckold. Nie jest to wcale takie trudne, jak się wydaje. Bywa, że poznajemy i związujemy się ze zwyczajną osobą, która po roku czy dwóch zaczyna otwarcie mówić nam  o swoich fantazjach i okazuje się, że są one dokładnie takie same, jak nasze. Bywa, że związkowa rutyna sprawia, że kobieta zaczyna myśleć o jakiejś odskoczni. Podobnie sprawa się ma z mężczyznami. Po trzech latach bardzo często myślimy o zdradzie, bo nic nie jest już takie, jak na początku - wynika to głównie z potrzeby fizycznej, a nie emocjonalnej, dlatego nie warto zdradzać i nie warto okłamywać partnera. Namawiam do tego, by w takiej sytuacji nie rezygnować z relacji. Lepiej otwarcie o tym powiedzieć i mieć nadzieję, że partner tę potrzebę zrozumie.

Jak znaleźć partnera do związku cuckold?


Jak znaleźć faceta do związku cuckold?


Są jednak sytuacje, kiedy druga osoba uważa takie rozwiązanie za ohydne i w żaden sposób nie jesteśmy w stanie przekonać jej do związku cuckold. Co wtedy? Cóż, zwykle po czasie taka relacja się rozpada. Na przyszłość chciałoby się od samego początku wiedzieć czy dana kobieta fantazjuje o trójkątach i zdradzie kontrolowanej. 

Najlepiej jest kulturalnie o to zapytać - w końcu trafimy na otwartą osobę. Na tyle, że otwarcie nam o tym powie. Swoje szanse można zmaksymalizować poprzez szukanie na portalach związanych z szybkimi randkami i seksem. Co druga kobieta/co drugi mężczyzna będzie tam zainteresowany relacją cuckold. Problem jest jednak taki, że te osoby nie nadają się zwykle do stałego związku, a do tego mają w czym wybierać, więc nie marnują czasu na budowanie czegokolwiek z jakąś konkretną osobą.

Można szukać na FB, na Instagramie i tak dalej - zawsze to szybsza opcja i łatwiej w tym przypadku o śmiałość niż w realnym życiu. Można pisać i odpowiadać na ogłoszenia w sieci. Można szukać w klubach. Możliwości jest naprawdę całe mnóstwo i nie jest to takie trudne, jak się wydaje.

Ostatecznie, jeśli jesteście znudzeni lub znudzone niepowodzeniami, to możecie napisać do mnie wiadomość. Posiadamy już sporą bazę mailingową z osobami zainteresowanymi tematem zdrady kontrolowanej i cuckold. Niektóre osoby z tej listy z pewnością będą zainteresowane stałą relacją. Jeśli poszukujecie drugiej połówki, to piszcie - pomożemy. Waszą wiadomość roześlemy do kilkuset osób z całej Polski. Pytanie tylko - czy dla takiej relacji jesteście gotowi spotkać się z kimś, kto mieszka np. 120 kilometrów od Was? Ze swojej strony dodam, że naprawdę warto dla takiej relacji się poświęcić, bo tkwienie w związkach, które nie sprawiają, że jesteśmy szczęśliwi jest słabe. Za 10 lat przyznacie, że marnowaliście czas na relacje, które Was nie uszczęśliwiały i będziecie mocno żałować.

Życzę wytrwałości w Waszych poszukiwaniach chłopaka/dziewczyny do relacji cuckold - sprawa niełatwa, ale uwierzcie, da się! Koniecznie sprawdźcie ogłoszenia cuckold na naszym blogu!

niedziela, 18 sierpnia 2019

Czy opowiadania cuckold kręcą mojego faceta? Dlaczego blog erotyczny?


Wpis niecodzienny, zdaję sobie z tego sprawę, ale sądzę, że takie przerywniki są jak najbardziej potrzebne. Wielokrotnie zastanawiałam się, dlaczego postanowiliśmy założyć bloga erotycznego. Początkowym założeniem było to, by prowadzić wirtualny pamiętnik - nie sądziliśmy, że odwiedzać nas będzie aż tyle osób.

Z każdym kolejnym wpisem zaczęliśmy zdawać sobie sprawę z tego, że samo pisanie też nas w jakimś sensie pociąga. Mój narzeczony bardzo lubi czytać moje wpisy - kręci go fakt, że każda sytuacja, której był świadkiem jest opisywana z mojej perspektywy. Nie da się o tym szczegółowo porozmawiać, a pisząc mamy zupełną dowolność. Mi również podobają się jego ujęcia tych historii. Wiem, co w danej chwili siedziało mu w głowie, co czuł, co myślał - uczy to nas o sobie bardzo wiele i dlatego tak świetnie się dogadujemy.

Czy opowiadania cuckold kręcą mojego faceta? Dlaczego blog erotyczny?


Kolega spuścił się na dupę mojej narzeczonej


Kwestia poznawcza nie jest jedynym argumentem, który przemawia za prowadzeniem bloga z opowiadaniami cuckold. Chcemy również nakreślić Wam nieco drogę, którą przeszliśmy jako para. Niektóre osoby zarzucają nam, że niektóre wpisy nie mają zbyt wiele wspólnego z cuckold, jednakże musicie zrozumieć, że są tu pary, które znajdują się dopiero na początku tej przygody. Nasi czytelnicy często chcą się dowiedzieć, jak zacząć, jak to jest i jak to było - nie od razu zdecydowaliśmy się na taką relację, dlatego niektóre historie są zupełnie zwyczajne. Nie poznałam się z moim narzeczonym w momencie, kiedy oboje chcieliśmy takiego związku. Ta decyzja wynika z sytuacji i błędów, które popełnialiśmy w przeszłości. 

Ten wpis nie jest opowiadaniem. Chciałabym przede wszystkim umożliwić Wam poznanie nas nieco bardziej. Jest jeszcze jedna kwestia, która przekonuje mnie, że pisanie bloga o seksie ma sens. Cuckold to wciąż temat tabu, jeśli chodzi o polskie pary - chcemy Was z tym oswoić i uzmysłowić, że oddzielenie uczuć od seksu nie jest wcale takie trudne i da się z tym żyć. Cuckold nie jest niczym strasznym i naprawdę niejednokrotnie umożliwia stworzenie stabilnej i długotrwałej, szczęśliwej relacji. Podstawą takiego związku jest zaufanie i szczerość, a więc coś, co każdy z nas ceni. Kobiety przeważnie potrzebują odmiany w łóżku - po latach to niezadowolenie wpływa na związek z partnerem. Takie kobiety powinny zrozumieć, że zdrada za plecami i kłamstwa nigdy nie są dobrym rozwiązaniem. Jeśli kochacie drugą osobę, to pozwólcie jej na trochę szaleństwa i ten fizyczny komfort. Po latach wkrada się rutyna i dobrze o tym wiecie. Czy nie lepiej o tym szczerze porozmawiać niż żyć w kłamstwie, zdradzać siebie nawzajem i płakać po nocach? Właśnie do tego chciałabym Was przekonać - do wybierania mniejszego zła.

Przypominam o donacjach - w zakładce macie wszelkie dane, które pozwolą Wam wesprzeć naszego bloga symboliczną kwotą, która umożliwi nam jego rozwój. Nie ma mowy o zarabianiu na nim, aczkolwiek na blogu erotycznym nie można włączyć reklam AdSense, więc każdy pieniążek nam pomoże - głównie w reklamowaniu naszych postów i docieraniu dalej. Buziaki! 

wtorek, 6 sierpnia 2019

Erotyczny trójkąt z parą poznaną na Datezone

Ten ostatni gangbang był tak naprawdę pierwszą sytuacją, kiedy posunęliśmy się o krok dalej. Martyna chodziła całymi dniami zamyślona. Być może powróciły wspomnienia o poprzednim związku, być może nie mogła zapomnieć kutasa swojego byłego - starałem się nie naciskać i nie drążyć tego tematu. Prawda wyglądała jednak trochę inaczej i zdarzało mi się powiedzieć coś złośliwego. Nie chcieliśmy się kłócić i debatować - finalnie uznałem, że sama mi powie, jeśli ma jakieś wątpliwości.

Stopniowo wszystko zaczęło wracać do normy i coraz lepiej nam się ze sobą rozmawiało. Chyba zwyczajnie musiała to wszystko przetrawić. Czułem się zazdrosny, że po raz pierwszy zdecydowała się na seks analny ze swoim ex, bo przecież namawiałem ją na niego od miesięcy. O to również postanowiłem nie pytać. Może potrzebowała jakiegoś silniejszego bodźca, by się odważyć. Chcę, by ten blog erotyczny był swego rodzaju pamiętnikiem, dlatego nie pomijam naszych rozterek, jednakże czasami ciężko jest opisać wszystko to, co dzieje się w naszych głowach. Szczególnie, kiedy przyczyny różnych zdarzeń mogą być zupełnie inne, bo jestem w stanie je opisać tylko z jednego punktu widzenia.

Erotyczny trójkąt z parą poznaną na Datezone


Był cudowny, letni poranek. Zjedliśmy razem śniadanie i rozmawialiśmy, siedząc na balkonie. Pogoda dopisywała, więc Martyna rozłożyła się z kocem. Cały czas trzymała w ręku telefon, więc postanowiłem się odezwać:

- Co tam robisz?
- Piszę, a co?
- Z kim?
- Jakaś parka odezwała się do mnie na Datezone.
- Co?
- Szukają kogoś do trójkąta, wydają się fajni.
- Hm... i co Ty na to? Chcesz się z nimi umówić?
- Nie wiem. Na razie tylko rozmawiamy, misiu.

I to w zasadzie tyle. Tydzień później rozmawiałem z Martyną przez telefon. Byłem w pracy, więc oddzwoniłem w przerwie śniadaniowej, by dowiedzieć się, czego chciała:

- No, co tam?
- Kochanie, pamiętasz tę parkę z Włocławka?
- Tę z Datezone?
- Tak, dokładnie. Mogłabym ich poznać?
- W sensie się zabawić, tak?
- Głupek. To jak?
- Jak wrócę, to porozmawiamy, ok? Mam urwanie głowy.
- No dobrze, misiu, kocham Cię.

Obgadaliśmy to, jak obiecałem. Kilka godzin później Martyna siedziała już w łazience i goliła cipkę. Po kwadransie przyszła do mnie zupełnie nago i zapytała:

- Zobacz, gładka?

Wyciągnąłem rękę i przejechałem po niej palcami.

- Tak, kochanie, gładziutka.

Wróciła do łazienki i wciągnęła na siebie szorty. Wyglądała w nich obłędnie, ale nie muszę Wam tego pisać. Każda kobieta z krągłym tyłkiem wygląda dobrze w szortach. Po kwadransie pojawił się Tomek z Olą. Rzeczywiście bardzo sympatyczna para. Aż biła od nich miłość. Kobieta wydawała się sympatyczna, choć odrobinę nieśmiała. Zdradzili, że to ich pierwszy raz i nie są pewni, co dalej. Ola sprawiała wrażenie delikatnie zazdrosnej o moją seksowną dziewczynę. Być może jej uroda przerosła oczekiwania - Tomek ślinił się na widok jej tyłka aż za bardzo.

Siedzieliśmy wszyscy razem przy winku. Pozwoliłem usiąść Martynie przy Tomku, a sam zająłem się rozlewaniem. Założyła nogę na nogę i sypała kolejnymi żartami przez dłuższą chwilę - widać było, że bawi się całkiem dobrze, a nasi goście są naprawdę sympatyczni. Nie czuliśmy się w żaden sposób skrępowani.

Tomek rzucił komplement w stronę mojej kobiety, który sprawił, że ich spojrzenia się spotkały. Spojrzała na niego, a on niepewnie wyciągnął rękę i położył na kolanie Martyny. Nie zaprotestowała, więc uśmiechnął się z satysfakcją, po czym przysunął kilka centymetrów bliżej.

Ola się zaczerwieniło. Ta sytuacja rzeczywiście była dla niej czymś nowym. Odruchowo objęła Tomka. Wcale nie ukrywała złości - może to i dobrze, bo wszyscy wiedzieli, na czym to wszystko stoi. Stało. Dosłownie. Kutas mężczyzny rzucał się w oczy coraz bardziej. Był widoczny przez spodenki - kończył się w miejscu, gdzie kończyły się i one.

Tomek powoli przesuwał dłoń wzdłuż uda mojej ukochanej. Martyna była bardziej doświadczona, więc bez problemu mogła przejąć inicjatywę, jednak postanowiła tego nie robić. Lubiła być zdobywana. Mężczyzna włożył palce w majtki mojej narzeczonej, a ona szybko rozłożyła nogi nieco szerzej. Zamknęła oczy, było jej dobrze. Położyła dłoń na kroczu nieznajomego, a następnie zbliżyła usta i namiętnie go pocałowała. Zazdrosna Ola przysunęła się jeszcze bardziej i poszła w jej ślady. Chłopak całował je na zmianę, jednak pieścił jedynie seksowną brunetkę. Dziewczyna starała się zwrócić na siebie uwagę chłopaka, ale bez skutecznie. Po kilku minutach starań i jęków Martyny, zsunęła się na podłogę i zaczęła go ssać. Mężczyzna dopiero teraz postanowił poświęcić swój czas ukochanej i dodał:

- Nie przestawaj, kochanie, ssij go.

Na tym jednak się skończyło. Martyna przejęła inicjatywę i usiadła Tomkowi na twarzy.

- Wyliż mnie całą.

Mężczyzna posłuchał i chwilę później pieścił obie dziurki mojej narzeczonej. Ola pozwoliła sobie pomóc i zajmowały się nim na zmianę przez dłuższą chwilę. Tomek lizał łechtaczkę Martyny, kiedy obie na zmianę ssały jego twardego kutasa. Co jakiś czas robiły sobie przerwę i całowały się na moich oczach. Było to bardzo podniecające - moja wybranka była hetero, więc tym bardziej poczułem dreszczyk emocji. Nowa koleżanka zupełnie jej nie przeszkadzała.

Zabawa nabierała tempa w oka mgnieniu. Tomek aż wił się z rozkoszy. Dziewczyny ssały go z pełnym zaangażowaniem. Martyna poszła o krok dalej i wsunęła paluszek w jego wilgotną dziurkę. Mężczyzna nie wytrzymał i czym prędzej zaczął ją rozbierać. Ola pomogła mu rozpiąć stanik mojej narzeczonej, a potem skupiła się na jej krągłych piersiach i sterczących sutkach. Pieściła je swoim językiem, gdy Tomek ściągał z siebie zbędne ubrania.

Obie kobiety zmieniły pozycje i oparły się na kanapie. Wypięły się, tak jakby czekały w kolejce na jego twardego kutasa. Narzeczona spojrzała na mnie z zaciekawieniem i zorientowała się, że na mojej twarzy maluje się wyraz zadowolenia. Zbliżyłem się do nich i chwyciłem ją za rękę, odgarniając włosy z twarzy.

- Wszystko w porządku, jestem tutaj - wyszeptałem, kiedy mężczyzna wszedł w nią od tyłu. 


Jego jądra były twarde i gotowe. Martyna zrobiła się wilgotna. Wdzięcznie nadziewała się na penisa obcego mężczyzny. Jej pojękiwanie stało się jakby głośniejsze, gdy Ola postanowiła pochylić się nad koleżanką i ją przelizać. Tomek bez wątpienia zauważył, że brunetka dochodzi. W ostatniej chwili wyciągnął kutasa i skupił się na cipce swojej partnerki. Była wilgotna, ale nie tak, jak Martyna. Zaczął ostrożnie. Kilka pchnięć wystarczyło, by i Ola zajęczała z podniecenia. Tomek rżnął ją od tyłu coraz ostrzej. Nabrałem chęci, by wykorzystać ten moment i pocałować narzeczoną, by dać jej do zrozumienia, że wszystko w porządku.

Nasze usta się spotkały, a ona wyszeptała mi ciężko dysząc:

- Zrób mi dobrze, proszę.

Osunąłem się na kolana i przysunąłem usta do jej krągłych pośladków. Podniecony lizałem obie dziurki narzeczonej. W tamtej chwili nie przeszkadzało mi, że chwilę wcześniej posuwał ją mężczyzna z portalu randkowego. Chciałem, by było jej przyjemnie. Chciałem, by wiła się z rozkoszy. Delektowałem się cipką Martyny przez dobre kilkanaście minut - zaczęła szczytować. Ja zresztą również. Przez cały ten czas nie potrafiłem się nie dotykać. Poczułem, że zaraz eksploduję. Wstałem z kolan i spuściłem się na jej krągłe pośladki, po czym przesunąłem się na bok i pozwoliłem Tomkowi dokończyć sprawę. Wyciągnął kutasa z cipki swojej dziewczyny i wszedł w Martynę po raz kolejny. Wystarczyło kilka mocniejszych pchnięć, by moja ukochana zaczęła zaciskać pięści i wić się z rozkoszy. Tomek również był blisko. Nie przeszkadzała mu sperma innego faceta spływająca po jej tyłku. Chciał ją zerżnąć i zalać. A ona mu na to pozwoliła. Spuścił się w nią, po czym pochylił i pocałował. Doskonale wiedziałem, że uwielbia taki seks.

Martyna przejechała po swojej mokrej cipce, po czym zlizała spermę z palców. Kazała mi podejść i nieoczekiwanie pocałowała mnie w ustach. Kochałem ją, podobało mi się. Jej koleżanka przyglądała się w ciszy, czując się zaniedbywana - chyba nie tak to miało wyglądać. Martyna to zauważyła i postanowiła pocałować również Olę. Po chwili dołączył do nich również Tomek. Całowali się w trójkę na moich oczach.

Przez moment odpoczywaliśmy w ciszy. Ostatecznie uznałem, że to fajna parka i z pewnością będziemy utrzymywać z nimi kontakt. Co do wrażeń Martyny, chyba nie macie wątpliwości?

Ola przyznała, że w tamtej chwili czuła się odrobinę zazdrosna o swojego chłopaka. Rozmawialiśmy i dałem jej do zrozumienia, że to absolutnie naturalne. Minęły dwa tygodnie i sama stwierdziła, że była to słuszna decyzja i ostatecznie niczego nie żałuje. Nawet zaproponowała, byśmy to powtórzyli i zapytała czy ja też chciałbym się przyłączyć. Przez chwilę milczałem, a dziewczyna wyznała wprost - chciałaby, żebym ją zerżnął na oczach Martyny.

- Pomyślimy o tym - odpowiedziałem.

czwartek, 25 lipca 2019

Seks grupowy: moja dziewczyna, były chłopak, jego kumpel i kolega z klasy

Był to spory szok, nawet dla mnie. Nie chcę Was zanudzać, więc nie będę pisał, jak do tego doszło. Któregoś razu za dużo wypiliśmy przy kolacji i hamulce puściły. Porozmawialiśmy z Martyną i wspólnie doszliśmy do wniosku, że pora pójść o krok dalej. Prawie w ogóle się już nie kłóciliśmy i byliśmy w pewnym sensie oswojeni już z relacją cuckold. Albo inaczej - odpowiednio na nią przygotowani. Uznaliśmy, że warto poszaleć trochę bardziej, a Martyna wprost nie mogła się doczekać. Leżała obok, dotykając się za każdym razem, kiedy ustalaliśmy szczegóły.

Po niecałej godzinie rozległ się dzwonek do drzwi. Moja piękna dziewczyna bez żadnego problemu otworzyła swojemu koledze z klasy w samej bieliźnie. Nawet to przyprawiało mnie o dreszcze. Powitała go charakterystycznym dla siebie uśmiechem, po czym bez żadnego wstępu uklękła przed nim i wzięła kutasa do ust. "Już w szkole mieliśmy taką sytuację, że za dużo wypiłam, a potem obciągnęłam mu na boisku. Było mi cholernie głupio, teraz już nie jest" - to są jej słowa.

Z narastającą ekscytacją patrzyłem jak moja narzeczona pieści jądra kolegi i raz za razem bierze go do buzi. Rozległo się pukanie do drzwi.

- Otwarte - krzyknąłem.


Seks grupowy: moja dziewczyna, były chłopak, jego kumpel i kolega z klasy


W progu stanął jej były chłopak. Zabrał ze sobą kumpla, ale najbardziej podniecał mnie fakt, że chodzili ze sobą przez ponad rok i prawdopodobnie przerobili ze sobą wszystkie z możliwych pozycji. Być może to on nauczył moją kobietę, jak powinno się robić laskę - nie przeszkadzało mi to. Kiedyś bardzo się wkurwiałem, gdy opowiadała o jego kutasie. Wątpię czy jakikolwiek facet czułby się dobrze słuchając o większym sprzęcie - w szczególności z ust swojej kobiety.

Ostatnio przypomniałem sobie tę rozmowę i sam zaproponowałem Martynie, by zaprosiła swojego byłego. Chcę, żeby Cię ostro zerżnął. Żebyś przypomniała sobie stare czasy i poczuła go raz jeszcze - powiedziałem. Otworzyła szeroko oczy i przez ułamek sekundy była zaskoczona tą propozycją. Po chwili jednak bez wahania się zgodziła, rzuciła się na szyję i pocałowała w usta.

Tego dnia rozmawialiśmy o zabawie w większym gronie. Ustaliliśmy szczegóły, ale nie wspominałem o byłym. Gdybyście tylko widzieli zaskoczenie na jej twarzy, gdy klęczała z kutasem w ustach, a jej ex otworzył drzwi do naszego mieszkania. To było bezcenne - z całego serca polecam, byście sprawiali swoim kobietom podobne prezenty.

Jej były był typem łobuza, prawie od razu ściągnął bluzę i zsunął majtki. Martyna mnie zignorowała i niemal od razu go złapała i wepchnęła głęboko w gardło. Stałem i gapiłem się na swoją narzeczoną klęczącą przed trzema facetami w niewielkim przedpokoju. Moja dłoń powędrowała w bokserki. Każdemu z osobna poświęcała uwagę - taka ilość wcale jej nie przerastała. Wyraźnie jednak z uśmiechem na ustach delektowała się nieprawdopodobnie wielkim kutasem swojego ex. Nie wytrzymała, wstała z klęczek i pozwoliła mu się obrócić. Wszedł w nią bez żadnego oporu czy gry wstępnej. Do dziś nie wiem, jakim cudem w całości zmieścił w niej 27-centymetrowy sprzęt. Martyna już od pierwszych pchnięć krzyczała na tak, że echo niosło się po całej klatce - nie dziwię się. Ja bym chyba tego nie przeżył. Rżnął ją bez opamiętania, choć ona opowiadała o ich związku, że nie narzekała na taki seks. Wypinała im się na zmianę. Bez żadnego oporu ssała każdego z osobna i pochylała się do przodu.

Michał przejął Martynę po swoim koledze. Spojrzała na niego i uśmiechnęła się zalotnie, po czym nakierowała go na cipkę, mówiąc:

- Kocham Cię, misiu.
- Ja Ciebie też, suczko. Zawsze będę. Nie to było jednak najbardziej szokujące.

Były chłopak miał przyzwolenie, by robić, co mu się podoba, Martyna nie potrafiła mu odmówić. Było to fascynujące, ale jednocześnie martwiło mnie bardziej niż zabawa z przypadkowymi mężczyznami. Lubiła seks, nie da się ukryć. Była wrażliwą i dobrą osobą, ale kiedy ktoś prawił jej komplementy, zapominała o zahamowaniach. Miała słabość do umięśnionych i wysokich facetów. Jedna rzecz pozostawała jednak niezmienna od lat - nie chciała próbować seksu analnego. Namawiałem ją mnóstwo razy i zawsze odmawiała. Czasami próbowała się przełamać, ale i tak kończyło się na palcu w tyłku. Po kilku takich sytuacjach zrezygnowaliśmy i nie poruszaliśmy już tego tematu, bo same rozmowy o analu kończyły się nieprzyjemną atmosferą.

Zgadnijcie, w jakim szoku byłem, gdy Martyna wypięła się Michałowi i nie protestowała, kiedy zabierał się za jej dupę. Stałem jak wryty i usiłowałem coś powiedzieć, ale dreszczyk emocji i zazdrość sparaliżowały mnie na dobre pół minuty. Mężczyzna napluł na tyłeczek mojej narzeczonej i podjął pierwszą próbę. Odwróciła się w moją stronę, popatrzyła na niego i uśmiechnęła się zaskoczona, po czym otworzyła szeroko usta i cicho westchnęła. Nieznajomy chwycił ją za włosy i przypomniał, że nie skończyła jeszcze obciągać. Martyna czym prędzej wzięła się do roboty - skutecznie odwróciło to jej uwagę od całej reszty. Ciągnęła im na przemian, masując obolałą cipkę. Michał pochylił ją do przodu jeszcze bardziej. Jego kolega zaczął szczytować. Po kilku sekundach spuścił się mojej kobiecie do ust i wykręcił ją w moją stronę - patrzyła na mnie podekscytowana, językiem zlizując resztki spermy z ust.

Michałowi udało się wsunąć go po raz pierwszy. Początkowo ten wielki kutas nie wchodził samego do końca i trochę trwało, zanim jej dupka przywyła do rozmiarów swojego ex. Wciąż pieściła ustami fiuta nieznajomego. Cicho pojękiwała i wzdychała, gdy Michał posuwał ją w tyłek. Mężczyzna, który wcześniej doszedł, dołączył do mnie i przyglądał się całej zabawie. Chwilę później dołączył do nas jej kolega z klasy, którym Martyna też już zdążyła się zająć.

Teraz były miał ją tylko dla siebie. I robił z nią, co chciał. Na moich oczach. Zaczynałem tego żałować. Bardzo długo była w nim zakochana i z pewnością darzyli się sentymentem.

- Skarbie, ale przecież Ty nigdy nie pozwalałaś...
- Oooch! - krzyknęła na całe gardło.
- Martyna!
- Nie teraz, proszęę... kocham Cii...ęę...
- Mnie czy jego?

Nie odpowiedziała. Zignorowała moje pytanie i krzyknęła po raz kolejny.

- Uwielbiam Cię rżnąć - wyszeptał Michał.
- Mmm... ooch...
- Lubisz jak Cię rżnę, suko?
- Taaak... lubięę...
- Chcesz, żebym Cię zerżnął?!
- Taa...ak... chcę.
- Proś!
- Rżnij mnie, błagaa... gaam...


Przyśpieszył. Jak na zawołanie. Wpychał swojego  27-centymetrowego kutasa do samego końca. Dajecie wiarę? Jej druga dziurka była już zupełnie mokra z podniecenia, a po udach spływała cienka strużka śluzu, której widok nakręcał mnie jeszcze bardziej. Myślałem, że oszaleję z rozkoszy, kiedy wielkimi krokami zbliżał się mój drugi orgazm. Martynie nie było wcale gorzej. Nie zwracała uwagi na nikogo poza Michałem. Jak to mówią, stara miłość nie rdzewieje. W tym przypadku również nie zapomina. Wyobrażałem sobie ich związek - jak rżnęli się każdego wieczoru, a Martyna spijała jego spermę i wypinała dupsko tylko dla niego przez niemalże dwa lata. 

Była kompletnie mokra. Jej włosy były lepkie od potu, a z jej twarzy dawało się wyczytać pierwsze oznaki wyczerpania - w końcu obsłużyła już wcześniej dwóch panów. Jednak to niczego nie zmieniało. Być może stare uczucia wróciły, być może tęskniła za jego kutasem albo po prostu miała sentyment. Sam fakt, że zgodziła się na seks analny z byłym chłopakiem... to jakiś absurd. Byłem odrobinę zazdrosny, ale postanowiłem dotrzymać słowa. Posuwał ją tak mocno, że z trudem utrzymywała równowagę. Niemal z cieknącą ślinką patrzyłem na jej dupsko. Robiła z nim takie rzeczy, że nie byłem w stanie oderwać od nich wzroku.

- Proszę, dojdź we mnie, skaaa...rbieee.
- Skarbie? - znów zostałem olany.
- Rżnij mnie mocniej, jestem już blisko, błaaa...gaaam.

Trzymała dłoń na cipce, pieszcząc łechtaczkę bez opamiętania, a Michał nie przestawał. Doszedłem w tym samym momencie, co on. Zwolnił na chwilę i wszedł w nią najmocniej, jak potrafił, zalewając dupsko bez ostrzeżenia. Martyna nie była tym zaskoczona - przygryzła dolną wargę i zaczęła szczytować z uśmiechem na ustach. Michał postanowił poczekać i nie wyjmować go od razu, poczekał aż moja kobieta dojdzie. Miała tak silny orgazm, że - chcąc nie chcąc - nabiła się na jego kutasa jeszcze co najmniej kilkanaście razy, po czym opadła z sił. 

Były chłopak pochylił się nad nią i pocałował Martynę z języczkiem.

- Cudowna jak zawsze.
- Chyba Twój kutas - zachichotała. 

Sperma zaczęła spływać po jej tyłku. Niemal natychmiast pobiegła do toalety. Dwóch nieznajomych wyszło, dziękując za zabawę. Michał wciąż siedział na kanapie i czekał, by pożegnać się ze swoją byłą. Martyna po kwadransie wyszła z łazienki i popatrzyła na nas z politowaniem:

- A Wy co tak siedzicie? Stypę mamy?

Obaj niechętnie się zaśmialiśmy.

Michał wstał z kanapy i dodał:

- Będę się zbierał. Podasz mi swój numer? - zapytał.
- Jasne, misiu.

Martyna podyktowała numer i odprowadziła go do drzwi kolejnym pocałunkiem, a następnie wróciła do salonu. Usiadła mi na kolanach i wtuliła się we mnie mocno.

- Kuba?
- Tak?
- Jestem w szoku.
- W szoku? Czemu?
- Zaskoczyłeś mnie.
- Ja? A Ty mnie nie?
- Przepraszam. Jutro spróbujemy razem, obiecuję.
- Nie o to chodzi. Ale wszystko w porządku - odparłem.
- Mam najlepszego mężczyznę na świecie.

___

Koniecznie sprawdźcie kartę Ogłoszenia Cuckold na naszym blogu!

Ogłoszenia cuckold | Zdrada kontrolowana

Jak zauważyliście (albo nie), na naszym blogu pojawiła się zupełnie nowa zakładka " Ogłoszenia cuckold ". Wspólnie stwierdziliś...