To był jeden z tych dni, kiedy nuda w naszym wspólnym mieszkaniu z Kubą aż wylewała się z kątów. Mój ukochany miał wrócić później z pracy, a ja kręciłam się po domu, nie mogąc znaleźć sobie miejsca. W głowie wciąż miałam nasze ostatnie przygody – te pikantne momenty, które opisywałam w moich seks opowiadaniach, chowając je przed światem. Czułam, że coś wisi w powietrzu, jakby los szykował mi kolejną historię do zapisania.
I wtedy zadzwonił telefon. To był Marcin – mój były, z którym rozstałam się kilka lat temu, zanim poznałam Kubę. Zawsze miał w sobie coś, co przyciągało mnie jak magnes – ten zadziorny uśmiech i pewność siebie, która kiedyś mnie rozbrajała. Powiedział, że jest w okolicy i chciałby wpaść po książkę, którą u nas zostawił wieki temu. Nie widziałam w tym nic złego – Kuba miał wrócić dopiero za godzinę, a ja i tak się nudziłam. Zgodziłam się.
Przyłapana Przez Chłopaka Na Zdradzie z EX | Cuckold
Kiedy Marcin wszedł do mieszkania, od razu poczułam, że to nie będzie zwykła wizyta. Rzucił książkę na stolik, a potem spojrzał na mnie tym swoim spojrzeniem, które kiedyś doprowadzało mnie do szaleństwa. Zanim się zorientowałam, rozmowa zeszła na stare czasy, a jego ręka znalazła się na moim udzie. Próbowałam się opierać – naprawdę próbowałam – ale kiedy mnie pocałował, coś we mnie pękło. To był impuls, czyste pożądanie, które wzięło górę nad rozsądkiem.
Kilka minut później leżałam na kanapie, z sukienką podciągniętą do pasa, a Marcin był nade mną, ruszając się w rytmie, który znałam na pamięć. Nie myślałam o Kubie, nie myślałam o niczym – tylko o tym, jak dobrze znów czuć Marcina w sobie. Jęczałam cicho, zaciskając dłonie na jego ramionach, kiedy nagle usłyszałam skrzypnięcie drzwi. Podniosłam wzrok i zamarłam.
W progu stał Kuba. Mój ukochany, z kluczem w ręku i oczami szeroko otwartymi z szoku. Ale to, co zobaczyłam potem, sprawiło, że serce zabiło mi jeszcze szybciej. Zamiast krzyknąć czy rzucić się na Marcina, Kuba oparł się o framugę i – nie odrywając od nas wzroku – rozpiął spodnie. Jego ręka powędrowała niżej, a ja patrzyłam, jak zaczyna sobie dogadzać, wpatrzony w to, co robił ze mną mój były.
Marcin nawet nie zauważył, zbyt zajęty tym, co działo się między nami. Ale ja nie mogłam oderwać oczu od Kuby. Widok mojego chłopaka, który masturbuje się, patrząc, jak ktoś inny mnie posuwa, był jak scena z najlepszych opowiadań cuckold, o jakich marzyłam. To nie była złość ani zdrada – to była nasza gra, która właśnie wchodziła na nowy poziom.
– Podejdź – powiedziałam nagle, przerywając ciszę. Głos mi drżał, ale byłam pewna, czego chcę. Kuba zawahał się tylko przez sekundę, a potem ruszył w naszą stronę, wciąż trzymając się w dłoni. Marcin spojrzał na niego zaskoczony, ale nie przestał – jakby wyczuł, że to nie jest zwykła sytuacja.
Klęknęłam na kanapie, wciąż czując Marcina za sobą, i przyciągnęłam Kubę bliżej. Pocałowałam go głęboko, czując smak jego zdenerwowania i podniecenia. Moje usta były jeszcze ciepłe od oddechu Marcina, a ja wiedziałam, że Kuba to czuje. Oderwałam się od niego na moment i szepnęłam: – Poliż mu jądra.
Kuba spojrzał na mnie z niedowierzaniem, ale widziałam, jak bardzo jest nakręcony. Ukląkł powoli, a ja przesunęłam się, dając mu miejsce. Marcin zwolnił na chwilę, patrząc na nas z mieszanką zdziwienia i rozbawienia, ale nie protestował. Kiedy Kuba dotknął go ustami, jęknęłam głośno – to był widok, którego nie zapomnę do końca życia. Mój ukochany, posłuszny i rozpalony, robił coś, o czym nigdy nie sądziłam, że się odważy.
W tamtej chwili, kiedy Kuba klęczał przed Marcinem, a ja patrzyłam na nich z góry, poczułam, że przekraczamy granicę, o której wcześniej tylko śniłam. Mój ukochany, z ustami przy jądrach mojego byłego, wyglądał na całkowicie pochłoniętego – jego ruchy były niepewne, ale pełne oddania, jakby chciał mi pokazać, że jest gotów na wszystko, byle tylko mnie zadowolić. Marcin, wciąż we mnie, spojrzał na mnie z lekkim uśmieszkiem, jakby pytał, czy to naprawdę się dzieje. Nie odpowiedziałam – zamiast tego pochyliłam się i znów pocałowałam Kubę, czując na jego wargach smak Marcina. To był brudny, perwersyjny pocałunek, który sprawił, że cała zadrżałam.
– Leż pod nami – rzuciłam do Kuby, a mój głos brzmiał pewnie, choć w środku byłam rozdygotana z emocji. Wstał powoli, a ja skinęłam na Marcina, by się odsunął. Mój były wyszedł ze mnie na moment, dając mi przestrzeń, a ja popchnęłam Kubę na kanapę. Ułożył się na plecach, patrząc na mnie z mieszanką pożądania i poddania. Usiadłam na nim, czując, jak twardy jest po tym wszystkim, co widział i robił. Wsunęłam go w siebie, a on jęknął głośno, zaciskając dłonie na moich biodrach.
– Marcin, weź mnie od tyłu – powiedziałam, nie odrywając wzroku od Kuby. Mój ukochany zamknął oczy na sekundę, jakby chciał się upewnić, że to nie sen, ale kiedy je otworzył, widziałam w nich tylko dziką ekscytację. Marcin nie potrzebował więcej zachęty – ustawił się za mną, a ja poczułam, jak znów mnie wypełnia, tym razem od tyłu, podczas gdy Kuba był pode mną. Dwa ciała, dwa rytmy, a ja w samym środku – to było jak spełnienie najskrytszych fantazji z moich opowiadań cuckold.
Ruchy Marcina były szybkie i głębokie, a ja poruszałam się na Kubie w tym samym tempie, czując, jak obaj reagują na siebie nawzajem przez moje ciało. Kuba patrzył na mnie, na moje piersi podskakujące nad nim, na Marcina, który wbijał się we mnie od tyłu – i znów zaczął sobie dogadzać ręką, nie mogąc wytrzymać napięcia. Widok mojego ukochanego, który masturbuje się pod nami, podczas gdy mój były mnie posuwa, był tak intensywny, że doszłam niemal od razu, krzycząc głośno, nie przejmując się, czy sąsiedzi coś usłyszą.
Marcin przyspieszył, a ja wiedziałam, że jest blisko. – Spuść się we mnie – szepnęłam, a Kuba otworzył szerzej oczy, słysząc te słowa. Chwilę później poczułam, jak Marcin dochodzi, wypełniając mnie gorącym strumieniem. Kiedy się odsunął, opadłam na Kubę, wciąż siedząc na nim, i pocałowałam go znowu – tym razem z ustami pełnymi smaku nas wszystkich. – Czujesz go? – zapytałam, a on tylko jęknął w odpowiedzi, dochodząc pod wpływem mojego głosu i tego, co właśnie przeżył.
Leżeliśmy tak przez chwilę, dysząc, z Marcinem stojącym obok i poprawiającym spodnie. – To chyba najlepsze pożegnanie, jakie mogłem dostać – rzucił z uśmiechem, po czym chwycił swoją książkę i wyszedł, zostawiając nas samych. Spojrzałam na Kubę, wciąż leżącego pode mną, z twarzą zarumienioną od emocji.
– Nie wierzę, że to zrobiliśmy – powiedział cicho, ale w jego głosie słyszałam satysfakcję. Uśmiechnęłam się, przeczesując mu włosy palcami. – Ja wierzę. I napiszę o tym – odparłam, już myśląc o tym, jak przeleję tę historię na papier, dodając ją do mojej kolekcji opowiadań erotycznych.
Tamten dzień zmienił coś między nami. Staliśmy się bardziej otwarci, bardziej świadomi swoich pragnień. Kuba czasem pytał, czy Marcin jeszcze kiedyś wpadnie, a ja śmiałam się, że może kiedyś go zaprosimy – tym razem oficjalnie. Ale nawet jeśli to się nie powtórzy, wiem, że ta scena – ja na Kubie, z Marcinem za mną – zostanie w nas na zawsze. To był czysty cuckold, brudny i piękny, a ja wciąż czuję dreszcze, wspominając to w moich seks opowiadaniach.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.